Witaj na mojej stronie Czytelniku!

Jackson Galaxy i dr Mikel Delgado – Kocie mojo

 INFORMACJE OGÓLNE

Autor: Jackson Galaxy i dr Mikel Delgado

Tytuł: Kocie mojo

Liczba stron: 442

Wydawnictwo: SQN

Kategoria: Poradnik

Tłumaczenie: Monika Nowak

ISBN: 978-83-8129-260-3

OPIS

Czy są tu jacyś koci miłośnicy? A może ktoś z Was chciałby mieć swojego kota? Jeśli chociaż na jedno z tych pytań odpowiedzieliście pozytywnie to ta książka jest skierowana właśnie do Was! „Kocie mojo”, którego autorami są Jackson Galaxy i dr Mikel Delgado to poradnik, w którym znajdziecie podstawowe informacje na temat tego, jak opiekować się kotem i przy okazji nie zwariować. Ta książka to swoista dawka wiedzy o tym co powinno się robić, a czego nie.

Czy ten poradnik okaże się tak dobry jak się wydaje? A może czegoś w nim brakuje? Aby się przekonać, będziecie musieli sięgnąć po tę pozycję.

MOJE WRAŻENIA

Książka ta została napisana z myślą o tym by zarówno nam jak i kotom żyło się dobrze. Jeden z autorów tej pozycji, prowadzi nawet program telewizyjny zatytułowany „Mój kot z piekła rodem”. Może to uczynić „Kocie mojo” jeszcze bardziej zaufanym źródłem informacji na temat kotów.

Cóż mogę  tu napisać. Sama byłam zafascynowana tą książką. Dowiedziałam się wielu ciekawych informacji, które warto by było przekuć w życie codzienne. Począwszy od tego jak mieszkać z kotem pod jednym dachem i nie dać się zwariować, a skończywszy na poradach w przypadku często spotykanych problemów, takich jak załatwianie swoich potrzeb po za kuwetą lub drapanie mebli, czy gryzienie ludzi.

Książka jest dobra i przewidziała nawet fakt, że każdy kot jest inny. Ma swój charakter, swoje upodobania i mimo że „Kocie mojo”, którego autorami są Jackson Galaxy i dr Mikel Delgado jest swoistą dawką wiedzy, którą warto sobie przyswoić, to jednak sposoby radzenia sobie z kotem trzeba znaleźć samemu.

„Dominacja nie pozwoli nam zbudować dobrej relacji. „

Zapewne zastanawiacie się skąd u mnie takie wnioski… Otóż krótko po przeczytaniu tej pozycji, zostałam opiekunką jednego z tych sierściastych jegomości i zapewniam, że mimo przeczytania czterystu stron, aby mój kot przestał robić sobie z mojego łóżka drapak, trzeba się nieźle nagimnastykować. Zwłaszcza, że w moim przypadku mam to utrudnione z racji małej wielkości pokoju, gdzie nie wyobrażam sobie by go zagracić kocimi gadżetami. Nie jestem w stanie trzymać tu wielkiego drapaka czy  zamontować miliona półek na ścianach, by kot miał gdzie biegać. Zaś największym utrapieniem są… kable.

W książce „Kocie mojo”, Jackson Galaxy i dr Mikel Delgado podają proste rozwiązania, by kot nie załatwiał się po za kuwetą, by nie był strachliwy czy też aby przestał sobie robić drapak z naszych mebli, ale o kablach nigdzie nic nie czytałam. Moja jednostka i podpięte do niej kable (uwierzcie nie chcecie wiedzieć ile tego jest… klawiatura i myszka to jedynie kropla w morzu kabli) są dla mojej kotki jak odnalezienie Świętego Graala, zaś dla mnie jak wetknięcie ręki w miskę psu podczas jedzenia. Podsumowując… nie zalecam ruszania… a mój kot rusza i świetnie się przy tym bawi…

O tym raczej nie znajdziecie wzmianki w tej książce, a czasami nie możliwością jest pochowanie kabli w listwach.

„Owa ziemia obiecana jest w naszym zasięgu, o ile tylko przyjmiemy naszą rolę kociego opiekuna i właściwą jej mantrę: nie chodzi, o to, żeby być właścicielem, ale o to, żeby się opiekować. „

„Kocie mojo”, której autorami są Jackson Galaxy i dr Mikel Delgado to dobry poradnik dla opiekunów kotów, ale warto oprócz niego poczytać jeszcze coś innego. Znajdziecie tutaj podstawy, a całość oparta jest na zasadzie tak zwanego PZZZTS (Polowanie, złapanie, zabicie, zjedzenie, toaleta, sen) oraz kotyfikacji, czyli mapy, na której jasno i  wyraźnie zobaczyć będziecie mogli miejsca kota, w których lubi przebywać, w których działy się złe rzeczy, ataki agresji, lub też śpi. Dzięki temu będziecie mogli rozwiązać wiele problemów i dopasować swoje mieszkania do potrzeb kota i swoich. Tak, na tym właśnie polega ten poradnik. Nie aby kot dostosowywał się do Was ani Wy do niego, ale żebyście odnaleźli kompromis.

„Pamiętaj, izolatka służy kotu, nie tobie. Taka jest różnica między izolatką a kocim więzieniem. Pierwsze jest dla kota i ma mu pomóc odzyskać spokój. A drugie jest dla ciebie, żebyś nie zamordował mruczka. „

Wiele elementów jest przedstawione w postaci obrazków, aby lepiej zobrazować daną sytuację. Pozycje czyta się szybko, jest ciekawa i nawet nie zauważyłam kiedy dobrnęłam do końca. Książka jest podzielona na poszczególne rozdziały, więc można zacząć czytać w miejscu, które nas najbardziej interesuje.

Czy polecam? Uważam, że jeśli chcecie zacząć czytać coś o kotach, to nic się nie stanie jeśli sięgniecie po tę pozycję. Na jej podstawie można zaobserwować wiele ciekawych zachowań kota, a i wprowadzić w życie kilka dobrych rozwiązań. Wiedza zawarta w tej pozycji z pewnością Wam się przyda i pozwoli nieco zrozumieć te futrzaste małe (lub duże) stworzenia.

OKŁADKA

Grafika absolutnie przypadła mi do gustu. Widać na niej Jacksona, który przytula do siebie kota. Fotografia jest czarno biała, tytuł oraz imię i nazwisko jednego z autorów uwypuklone i białe. Reszta dodatkowych informacji na okładce jest napisana żółtą czcionką. Prosta, estetyczna. Nie rażąca w oczy milionem kolorów. Można powiedzieć, że jest odzwierciedleniem treści. Oazą spokoju, cierpliwości i wytrwałości, a efekt końcowy może mile zaskoczyć.

Zdecydowanie okładka przyciąga wzrok i nie tylko treścią, ale też oprawą wizualna sprawiła, że ją kupiłam! Jak będzie w Waszym przypadku? Mam nadzieję, że podobnie jak u mnie!

MOJA OCENA

Fabuła: -/5

Język: 5/5

Bohaterowie: -/5

Zakończenie: -/5

Wrażenia wizualne: 5/5

*Ocena ogólna: Warto przeczytać

*ocena ogólna jest oceną SUBIEKTYWNĄ a nie średnią arytmetyczną

0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom na
guest
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments